sobota, 19 sierpnia 2017

"...w latach 90 pokochałem muzykę..."

Nie uwierzysz, ale znowu piszę z balkonu. Spaliłem przed chwilą ostatniego ruskiego fjesta i podczas palenia właśnie przyszedł mi do głowy pomysł. Właściwie jedynie jest to myśl. Posłuchaj...
Siedziałem zaciągawszy się szmuglowanym tytoniem i słuchałem Dilated Peoples z głośnika smartfonu, trzymając go przy uchu. Wiesz... tak, żebym nie musiał ustawiać wysokiej głośności - bo trochę wiocha tak słuchać nie...?
(sorry, ale akurat na prawdę nie mam możliwości wpięcia słuchawek)
I wiesz... Pomyślałem sobie, że jestem jak ten murzyn ("negro" - przepraszam, to nie rasistowskie. piszę tak tylko dla precyzyjnego oddania mojej myśli) z nowojorskiego getta, co trzymał radio na ramieniu... Tak jakoś jak w tym klipie z lat 90, nadawanym kiedyś na MTV. Teraz nie mam MTV. Mam jakąś kablówkę.
Ale nieźle się wczułem nie?