wtorek, 8 sierpnia 2017

raczej bez tematu.

Poza balkonem to chyba już nie piszę. Bo znowu na balkonie mnie i moją świadomość zaskoczyły myśli, które mogę spisać. Te podrobione Marlboro... (dzięki R. ! ) przy kilku ostatnich zaciągnięciach się zaskoczyły mnie smakiem jakie nadały mojemu życiu. Naprawdę. Aż musiałem o tym napisać. Chyba mamy tu do czynienia z przypadkiem typowo narkomańskim, tzn. przy całej pustości jestestwa - "głupi jaś marek" - znalazł coś do napisania... napisał o odurzeniu się...