piątek, 9 czerwca 2017

dziewiąty czerwca według obowiązującej rachuby.

Dzisiaj był trochę taki magiczny dzień. Taki trochę ukazujący tę Bogatynię w świetle, które pewnie nie każdy jest w stanie tutaj dostrzec. Może być również i tak, że to mi nie zdarzyło się zobaczyć Bagdadu w świetle, które widzisz lub widziałeś/aś Ty. Mocno prawdopodobne. Wiedz - jestem otwarty na Twój opis.
Ludzie byli dzisiaj dość enigmatyczni. Co mam na myśli? Może zapytam - niczym ankieter - czy Ty też założyłaś okulary przeciwsłoneczne?
Haha. No właśnie. Bo to, że faceci też nosili na potęgę, pomijam. Wielu dziewczyn/kobiet nie poznałem dzisiaj na tych ulicach. I to były ciekawe zagadki. :)

Ale to nie wszystko.

Ponadto - duży poziom serotoniny.

I drzewa.
Bo choć trochę ich ścięto - i to z korzyścią wizualną mocną - np. na "skrzyżowaniu" ulic II AWP oraz 3 Maja. Przy takim słońcu (taaa, duży poziom witaminy D3) obserwacja tego, co "ukazało się" po tej korekcie jest fajnym doznankiem. Nawet i przy innych warunkach świetlnych. Przy innej pozycji słońca i przy various - rozmaitych - kątach padania słonecznych promieni - jest spoko.
Ale te drzewa...
Najmagiczniej jednak było dzisiaj na rogu II AWP i Chopina.
Pominę szczegóły. :)
Ale znów ten światłocień...

I gdyby nie ta serotonina...

I te uniesienia...

Gdyby nie to...
To byłby to dzień, który nie byłby tak fajny.

Myśląc teraz, że nie mam - tak prawdę mówiąc - nic szczególnie ciekawego do dodania - urywam.

piątek, 2 czerwca 2017

bez papierosa się nie obejdzie.

Cześć.
Palę papierosa. Na balkonie. Chyba chciałbym go palić w jakimś Libercu na przykład. Pogoda taka jak teraz może jak najbardziej zostać. I raczej konieczne jest żeby była to jakaś ławeczka z widokiem na całe miasto w dole. Na wzgórzu. Zachodnie słońce opada za horyzontem i wraz ze swoim ruchem zmienia ubarwienie budynków, rozrzuconych jakoś odpowiednio tak, aby dzięki tym najwyższym można było odnotować, że słońce zgasło...
Jak w kinie.
Ławeczka....
Skoro jesteśmy w Czechach to niezbędne będą butelki z piwem.
Tylko...
Tak w zasadzie... to jakoś tak również przydałaby się jakaś kompania...
Wiesz może do czego piję?
Nie ogłoszę  publikacji tej notki na FB, ale za chwilę wrzucę tam link do pewnej piosenki na YT.