sobota, 6 lutego 2016

,,

To czas. Bym dał znak, że jeszcze potrafię czytać w języku Polskim. Radzę sobie całkiem nieźle, choć ręka mi odpada jak na kartonie w chłodni w Tesco.
-Michałek, brałeś coś ostatnio?
-Biorę ostatnio takie ilości, że mi wreszcie myślenie wróciło.
- Idż Marek bo zimno.
- Co mòwisz?
- Spiżdżdaj.
- A to Ty. Cholera, nie wiedziałem kto to taki ten mój rozmówca.

Napisane kilka dni temu